fot. Cezary Piwowarski, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org
– Będziemy rozbudowywać system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym – mówi Marek Konkolewski, pełniący obowiązki Generalnego Inspektora Transportu Drogowego. Jednocześnie stanowczo odpowiada przeciwnikom systemu CANARD: – Nie jesteśmy maszynką do zarabiania pieniędzy. Działamy, jawnie, transparentnie, „frontem do klienta”.
Generalna Inspekcja Transportu Drogowego w ramach KPO realizuje program, w ramach którego do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przyłączonych zostanie 128 urządzeń rejestrujących, w tym 43 do odcinkowego pomiaru prędkości, 70 fotoradarów, 10 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniach oraz 5 takich urządzeń do rejestrowania naruszeń na przejazdach kolejowych.
– To kropla w morzu potrzeb – ocenia szef GITD, Marek Konkolewski. – Mamy 804 wnioski oczekujące na instalację fotoradarów, z czego ponad połowa od osób prywatnych, które proszą, żeby montować punktowe urządzenie rejestrujące prędkość. Nawet gdyby zrealizować wszystkie wnioski, nadal będzie nam daleko do Szwecji. W tym liczącym ok. 12 mln mieszkańców kraju funkcjonuje 2600 fotoradarów. Ten kraj, to lider pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Nowoczesny system, archaiczne prawo
– Ja nie wstydzę się swojego systemu., który jest nowoczesny, profesjonalny, innowacyjny. To „mercedes”, górna półka – mówi Konkolewski. Szef GITD nie ma wątpliwości, że trzeba go rozbudowywać, jednak sama rozbudowa nie wystarczy. Piętą achillesową tego systemu jest bowiem prawo. Zmiana , dlatego równolegle z rozbudową systemu musi iść wzmocnienie potencjału kadrowego CANARD i zmiana przepisów. I takie zmiany będą - zapowiada Marek Konkolewski. Chodzi przede wszystkim o kwestie odpowiedzialności sprawców naruszeń. Obecnie to spory problem. W zeszłym roku Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym zarejestrowało ponad 1,3 mln naruszeń. Nałożonych mandatów było jedynie 600 tys.
Nowe przepisy miałyby iść w kierunku zwiększenia odpowiedzialności posiadacza pojazdu. – To właściciel wie, komu użyczył samochód – tłumaczy Marek Konkolewski. Wzmocniony ma być także sposób doręczania korespondencji do właściciela oraz wprowadzone procedury na sytuacje, w których właściciel pojazdu uchyla się od wskazania sprawcy wykroczenia. Na razie odpowiednimi zmianami pracuje interdyscyplinarny zespół ekspertów.
Marek Konkolewski stwierdza jednocześnie: – Urządzenia do automatycznego nadzoru nad ruchem to nie są maszynki do zarabiania pieniędzy. W taki sposób są one określane przez spora grupę kierowców, przeciwnych ich instalowaniu. Naliczone w ubiegłym roku mandaty opiewały na 248 mln zł, jednak jak podkreśla szef GITD, ani on sam, ani jego pracownicy nie są rozliczani z nakładanych kar.
Dodaje, że ani we wspomnianej Szwecji, ani we Francji czy Szwajcarii nie ma „ścągi” dla kierowców w postaci znaków drogowych ostrzegających przed rejestratorami. – My stajemy frontem do klienta. Działamy jawnie, transparentniem – stwierdza. – Mamy znaki, które informują o działającym fotoradarze, czy odcinkowym pomiarze prędkości. Mało tego, planujemy jeszcze bardziej wzmocnić ten przekaz – na tarczy znaku „odcinkowy pomiar prędkości” będzie informacja jaka prędkość obowiązuje na danym odcinku – tłumaczy Konkolewski. – Kierowca ma zdecydowaną przewagę nad CANARD-em – mówi.
Nie tylko krytyka
Jak zauważa szef instytucji nadzorującej transport drogowy, fotoradary wywołują skrajne emocje, nie tylko negatywne. Na drugiej szali są bowiem ci, którzy proszą o ustawienie fotoradaru, lub protestują, gdy ten ma zniknąć z lokalnego krajobrazu.
Na początku roku zapadła decyzja, żeby zdejmować urządzenia kontrolujące prędkość w miejscach, które dawniej były niebezpieczne, ale w wyniku modernizacji drogi, czy przebudowy skrzyżowanie bezpieczeństwo poprawiło się. Aparatura z tych miejsc miałaby być przenoszona w inne lokalizacje. To nie zawsze jest łatwe.
– Spotykamy się z dużym oporem społeczności lokalnej, która nie chce oddać fotoradaru – mówi szef GITD. Mieszkańcy, pamiętając zmianę jaka zaszła wraz z umieszczeniem fotoradaru, obawiają się, że bezpieczeństwo znów się pogorszy.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.